27-08-2010
o. Ramón Domínguez Fraile, scj
Po co?
Po co? To pytanie, które pomoże mi napisać tych kilka zdań.

Po co czytać "Księgę życia" św. Teresy od Jezusa? Możemy ją potraktować jedynie jako kolejną książkę, kolejny tekst, który powiększy naszą listę przeczytanych książek. Stanie się kolejnym doświadczeniem, które bez większych skutków pojawi się w naszym życiu. Może tak się stać jeśli zechcemy. Ale jeśli zgłębimy tę książkę i odniesiemy do naszego życia, to może stać się czymś więcej. "Księga życia" opowiada o głębi, o uczuciach, o intymnej relacji z Bogiem, o początkach i rozwoju w modlitwie, o relacjach, o miłości i czułości jakie wypływają na wszystkich jej stronach. Opowiada nam o osobistym doświadczeniu wyrażając w słowach pełnych i prostych głębię i wielkość miłości Bożej. Opowiada o tym co najbardziej subtelne w nas.

Po co czytać "Księgę życia"? Ponieważ jest zaproszeniem do zjednoczenia z Bogiem poprzez modlitwę. To powołanie dla wszystkich chrześcijan, którzy mogą doświadczyć takiej relacji z Bogiem. Poprzez tę lekturę odkryjemy, że prawdą jest, że Bóg nas kocha, że pragnie być z człowiekiem, że pomimo naszej niedoskonałości objawia się nam w naszym życiu i chce czynić z nas coś wspaniałego, ale pod warunkiem, że nie zlekceważymy Jego woli.

Po co czytać "Księgę życia"? Ponieważ pokazuje nam humanizm św. Teresy od Jezusa. Zdumiewające są jej zdolności pedagogiczne w pokazywaniu nam drogi prostoty, która poprzez modlitwę prowadzi do Boga pełnego miłosierdzia względem nas.

Po co czytać "Księgę życia"? Ponieważ jest książką, która mówi nam o doświadczeniu modlitwy, ale przede wszystkim ukazuje potok ŻYCIA. Życie intymne i osobiste, ale opowiedziane dla wszystkich; życie głębokie, ale pełne prostoty; życie w Bogu, ale bardzo ludzkie; życia wzniosłe, ale z nogami na ziemi. Ta książka to ŻYCIE, nic więcej.

Po co czytać "Księgę życia"? Nie dlatego, że ci pomoże sama w sobie, ale dla dobra jakie uczyni w twoim wnętrzu, dla wezwania do nawrócenia, dla intymnej komunii z Bogiem, a przede wszystkim, abyś doświadczył, trzymając za rękę Teresę, że jest możliwe, abyś stał się mieszkaniem Boga i abyś odkrył jak Bóg rozlewa swoje miłosierdzie na ciebie.

To nie jest tak, że ja młody kapłan sercanin mam wielkie doświadczenie z tą ksiązka. Odkryłem ją dopiero kilka lat temu. Ale smakowałem ją intensywnie, ponieważ odkryłem, że jest możliwe odkryć i być z Bogiem w ciszy i modlitwie. Doceniłem, że jest możliwe odczuwać Boga i Jego miłosierdzie we wszystkich sytuacjach, wydarzeniach, momentach życia, i że On był obok mnie nie tylko w trakcie modlitwy, i że mogłem Go odkryć patrząc sercem. I wszystko to za łaską Teresy i jej "Księgi życia". W ten sposób wniknąłem bardziej w Serce naszego Boga. I to stało się motywem do napisania tych słów, jakie starałem się wydobyć z głębi mojego sera. Myślę, że już wystarczy stawiać kolejne pytania dlaczego Teresa napisała tę książkę, a należy przytoczyć jej słowa. Głęboka mądrość i doświadczenie Boga Teresy są najlepszą reklamą "Księgi życia".

Po co czytać "Księgę życia"? Dla słów jakie Teresa w niej napisała. Pozwólmy jej samej przemówić do nas w tym momencie:

"Zaczął, więc Pan tak mnie na tej drodze obsypywać hojnymi swoimi darami, użyczając łaski modlitwy odpocznienia, a niekiedy nawet podnosił mnie aż do modlitwy zjednoczenia. Choć nie rozumiałam jeszcze ani jednej, ani drugiej i wysokiej ceny ich nie znałam, a zrozumienie ich wielkim, jak sądzę, byłoby dla mnie pożytkiem. Prawda, że chwile tego zjednoczenia były tak krótkie, iż nie wiem czy trwały dłużej niż jedno Zdrowaś Maryjo, ale skutki pozostawiały po sobie wielkie. Choć nie miałam wówczas jeszcze dwudziestu lat zdawało mi się, że cały świat trzymam zdeptany pod nogami i litowałam się nad tymi, którzy mu służą, chociażby w rzeczach godziwych. Starałam się, o ile mogłam, przedstawiać sobie obecnego we mnie Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Taki był mój sposób modlitwy. Rozważając jakiś szczegół Jego życia, wyobrażałam sobie, jakby się spełniał we wnętrzu mojej duszy. Ale najwięcej smakowałam w czytaniu dobrych książek, co było głównym dla mnie posileniem duchowym. Daru rozmyślania rozumem Bóg mi nie użyczył ani przedstawiania sobie rzeczy duchowych za pomocą wyobraźni, którą mam tak ciężką, że nawet Człowieczeństwa Pana Jezusa, choć Go w myśli i w sercu miałam obecnego, wyobrazić sobie, jakkolwiek się starałam, nigdy nie potrafiłam. Chociaż przy tej niezdolności do rozmyślania rozumem, dusza, jeśli wytrwa, prędzej dochodzi do kontemplacji. Jest to jednak droga bardzo mozolna i trudna, bo gdy woli brak przedmiotu, którym by się zajęła i na którym by, jako obecnym, miłość spoczęła, dusza pozostaje jakby bez podpory i bezczynna. Osamotnienie i oschłość bardzo jej dolegają i obce myśli ciężką walkę z nią toczą" (Ż 4,7).

"Im bliżej dusza przystąpi do Boga, tym więcej ta cnota pokory rosnąć w niej powinna" (Ż 12,4).

"Dusza moja jest ogrodem i Pan w nim się przechadza" (Ż 14,9)

"O początkujących w modlitwie wewnętrznej można powiedzieć, że są podobni do ludzi ciągnących wodę ze studni, co jak mówiłam, wielkie im sprawia trudu" (Ż 11,9)

"Mówmy teraz o drugim sposobie dobywania wody, jaki Pan ogrodu ustanowi, aby ogrodnik mógł za pomocą sztucznego przyrządu i kanału z mniejszą pracą sprowadzać większą ilość wody i odpocząć niekiedy, a nie ciągle się trudzić" (Ż 14,1).

"Mówmy już teraz o trzecim sposobie podlewania ogrodu za pomocą wody sprowadzonej ze strumienia lub ze źródła. Ten sposób podlewania odbywa się z daleko mniejszą pracą, choć sprowadzenie wody zawsze połączone jest z niejakim trudem" (Ż 16,1).

Czwarty stopień modlitwy to "woda, która zstępuje z nieba do podlania i nasycenia całego ogrodu" (Ż 18,9).

"Miłość przyzywa miłości" (Ż 22,14)

"Odtąd zaczyna się inna, nowa księga, to jest inne, nowe życie. Życie dotąd opisane, było to życie moje, życie, którym ja żyłam. Od początku zaś tych stanów modlitwy, które opisałam, zaczyna się życie, którym powiedzieć mogę, Bóg żył we mnie" (Ż 23,1).
27-08-2010
Międzynarodowy Kongres o "Księdze życia" św. Teresy
W dniach 23-31 sierpnia 2010 w CITeS w Avila, odbędzie się pierwszy Międzynarodowy Kongres nt. "Księgi życia" św. Teresy od Jezusa.
18-07-2010
"Błogosławcie Pana zawsze i za wszystko. Uwielbienie Boga w pismach św. Teresy od Jezusa"
Czy potrafimy dostrzegać, że w każdym dniu Bóg obficie obdarza nas swymi łaskami? – takie pytanie rodzi się podczas lektury tej niezwykłej biografii św. Teresy od Jezusa.