Przebywając w pełni, w świetle Bożym, potrafisz dokładnie uchwycić ten moment, w którym słowa: „Ona należy do Boga!”, zamieszkały w moim dziecięcym sercu, podobnie jak Twoje: „Twoja jestem...”.
Co wówczas zaszło w dziecku, którym byłam? Czego Bóg dokonał w moim sercu, duchu, ciele? Tak naprawdę od tego momentu wszystko we mnie obrało kierunek na Boga. Poszukiwałam Tego, do którego należałam. To, co nie posiadało odniesienia do Niego, straciło dla mnie sens. Wraz z fizycznym rozwojem w wieku młodzieńczym rozwijała się moja miłość do Boga. Imię „Jezus” wyryło się w głębi mojego bytu poprzez nieustanny szept miłości i pragnienie. Z upodobaniem przebywałam w towarzystwie ludzi, którzy odzwierciedlali coś z Niego.
Pożerałam krótkie żywoty świętych. Podtrzymywały we mnie ogień. Dzięki nim odkryłam wielkie postaci Tereski, Jana od Krzyża, Teresy z Awili. Odkryłam drogę Karmelu, na którą wprowadził mnie Bóg. Wszystko, co już istniało w zalążku, teraz zaczęło się rozwijać i rozwija się nadal we wspólnocie sióstr i braci.
Moja kochana matko Tereso! Pewnie wzruszasz się, gdy słyszysz, jak rozpoczynały się moje kontakty z karmelitankami. „Będę chciała Panie tego, czego Ty chcesz”. Bóg przypomina mi i nuci do ucha tę samą muzykę, którą i Ty słyszałaś. Słyszałaś ją i zatraciłaś się w Umiłowanym, „we wszystkim mówiąc 'tak'”.
Lubię kontemplować twoje życie, całe rozmiłowane w Jezusie Chrystusie. Wiem, że potrzebna była żywa determinacja, aby wytrwać! Chrystus posłał Cię do innych. Narodziłaś się dla Boga, ale narodziłaś się także dla innych, dla nas i dla wszystkich, aby zaświadczyć o twym szczęściu i wskazać do niego drogę. Dziękuję.
Twoje bitwy i batalie ukazują, jak bardzo Bóg szanuje naszą wolność. Składam Mu dzięki za te wszystkie momenty, kiedy musiałam z czegoś rezygnować i wybierać coś ze względu na Niego.
Patrzę na Karmel, owoc Twojej gorącej miłości do Boga, podobnie jak Ty. On mnie posyła do ludzi, do sióstr, do Kościoła, do całego świata. W nim zobaczyłam wyraźnie, że byty oraz różne wydarzenia splatają się wzajemnie i zaakceptowałam to, że Bóg posyła mnie do innych.
Dzięki Tobie Karmel jest miejscem, gdzie wydarzenia w Kościele i w świecie wybrzmie- wają i są przyjmowane na modlitwie...
Tereso rozbudź uwielbienie i błaganie. Chcę iść za Tobą. Chwała niech będzie Bogu, niezrównanemu Przyjacielowi. Proszę, aby wszyscy mogli się otworzyć dla Chrystusa, skarbu całej ludzkości i mojego człowieczeństwa. Niech nie zabraknie nikogo podczas spotkania miłości Trójcy Świętej. |